Skórzane rękodzieło prosto z warsztatu na czterech kołach

Który przemierza iberyjskie ziemie

Kraj ziemniaków, w którym je się głównie ryż 

Nim dotarliśmy do Peru, czytaliśmy w wielu źródłach, że podobno peruwiańska kuchnia to jedna z najlepszych na świecie. Staramy się jednak nie wierzyć wszystkiemu co czytamy przed wyjazdem, żeby potem nie mieć zbyt wielu wyobrażeń, a na miejscu się nie rozczarować. Jest to jedna z rzeczy, których zazdroszczę moim rodzicom – jak oni na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych podbijali Indie i Nepal, internet nie istniał i odkrywało się wszystko samemu. Teraz wiele osób wyrusza w podróż mając przygotowaną listę nie tylko atrakcji, ale i hoteli, restauracji, barów czy nawet sklepów. We współczesnych podróżach nie ma już miejsca na błędy, na których przecież powinniśmy się uczyć by jak najwięcej doświadczyć! Dlatego my zawsze mamy zarys, pomysł i…tyle. Często ludzie pytają nas kiedy wracamy albo jak długo będziemy w danym miejscu, a my nigdy nie wiemy bo wszystko dzieje się u nas spontanicznie. Tak samo było z peruwiańską kuchnią – wypróbowaliśmy bardzo wiele różnych potraw i z czystej sumieniem możemy dzisiaj napisać, że jest słaba.

Dolina Inków – Pisac, Ollantaytambo, Maras, Moray, Chinchero 

Święta Dolina Inków znajduje się w prowincji Urubamba, około 15 km na północny wschód od Cusco. To jedno z tych miejsc, którego będąc w Peru po prostu nie wolno pominąć! Było to święte miejsce dla Inków, głównie ze względu na bogate uprawy – nie tylko warzyw czy owoców takich jak kukurydza, komosa ryżowa (quinoa) czy ziemniaki, ale również świętych wówczas liści koki. Właśnie ze względu na tę obfitość to tutaj powstawały najważniejsze świątynie i budowle, a inkaski władca Pachacutec nakazał budowę przepięknej cytadeli, która miała służyć jako miejsce jego wypoczynku i relaksu, a na dzień dzisiejszy jest najchętniej odwiedzaną atrakcją turystyczną na całym świecie – mowa oczywiście o Machu Picchu.

Machu Picchu – perła Andów – część 1: informacje praktyczne 

W jednej z najbardziej spektakularnych scenerii świata, 2450 m n.p.m., wznosi się zaginione miasto Inków. W XV wieku, w dolinie rzeki Urubamba, jeden z najważniejszych inkaskich władców Pachacuti rozkazał wybudować królewski kurort i sanktuarium. Obecnie, uważane za jedno z Cudów Świata, Machu Picchu odwiedzane jest rocznie przez 1.5 miliona turystów (przed pandemia było ich o wiele więcej).

Mój los się odmieni. Jak odnalazłam siebie na drugim końcu świata. 

Od kilku dni leżę w w łóżku i walczę z chorobą. Może dla wielu to nienajlepszy sposób na przywitanie nowego roku, ale dla mnie to kolejny etap oczyszczenia, które trwa już właściwie od miesiąca. Może ten, naprawdę ciężki dla mnie, czas wykorzystam by chyba po razy pierwszy podzielić się tu z Wami bardzo osobistym tekstem? Tym razem opowiem Wam nie o muzeach, górskich szlakach czy hiszpańskich tradycjach. Tym razem opowiem o podróży wgłąb siebie.

Trekking Salkantay – od Laguny Humantay do Machu Picchu 

Prawdopodobnie marzeniem każdego przybywającego po raz pierwszy do Peru jest wyprawa do Machu Picchu. Niestety nie wszystkich nas stać na wyprawę legendarnym szlakiem Inków, na który możemy wybrać się jedynie z oficjalnym przewodnikiem i biurem podróży, a koszt takiej wyprawy przekroczy 500$ od osoby. Świetną alternatywą dla Camino Inca jest trekking Salkantay (od nazwy ośnieżonego szczytu o wysokości 6271m, który widzimy w trakcie pierwszego i drugiego dnia wędrówki).

Cusco – południowoamerykański Rzym 

Cusco, dawna stolica Imperium Inków, jedno z najważniejszych miast Wicekrólestwa Peru (kolonii hiszpańskiej założonej w 1542 roku), wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, miasto partnerskie Krakowa, nazywane amerykańskim Rzymem… to właśnie Cusco przyciąga miliony turystów swoją wyjątkowością. Wydaje się, że zatrzymało się w czasie a spacerując jego wąskimi uliczkami czujemy się jakbyśmy oddychali jego wielowiekową historią.