Skórzane rękodzieło prosto z warsztatu na czterech kołach

Który przemierza iberyjskie ziemie

Dolina Inków – Pisac, Ollantaytambo, Maras, Moray, Chinchero

03/02/2022 16:55

Chinchero, Cusco, Maras, Moray, Ollantaytambo, Peru, Pisac, podróże, podróżowanie, poradnik, ruiny, Święta Dolina Inków, zwiedzanie

Święta Dolina Inków znajduje się w prowincji Urubamba, około 15 km na północny wschód od Cusco. To jedno z tych miejsc, którego będąc w Peru po prostu nie wolno pominąć! Było to święte miejsce dla Inków, głównie ze względu na bogate uprawy – nie tylko warzyw czy owoców takich jak kukurydza, komosa ryżowa (quinoa) czy ziemniaki, ale również świętych wówczas liści koki. Właśnie ze względu na tę obfitość to tutaj powstawały najważniejsze świątynie i budowle, a inkaski władca Pachacutec nakazał budowę przepięknej cytadeli, która miała służyć jako miejsce jego wypoczynku i relaksu, a na dzień dzisiejszy jest najchętniej odwiedzaną atrakcją turystyczną na całym świecie – mowa oczywiście o Machu Picchu.

Pola uprawne ciągnące się wzdłuż rzeki Urubamba oraz na specjalnie do tego celu powstałych tarasach, górujące nad doliną ośnieżone szczyty gór Salkantay oraz Veronica, niezliczona ilość szlaków pieszych – to tylko ułamek tego co przyciąga tu rzesze turystów.

Historia


Od zawsze zamieszkiwały tę dolinę małe wspólnoty andyjskie, które zostały podbite przez Inków (głównie w trakcie panowania władcy Pachacutec 1438-1471). Właśnie w trakcie jego rządów powstały najważniejsze świątynie i miasta, między innymi Ollantaytambo, Moray czy wspomniane już wcześniej Machu Picchu.
W czasie hiszpańskiego podboju, wszystkie żyzne ziemie zostały podzielone pomiędzy Hiszpanów, wiele świątyń zostało zniszczonych, a w ich miejscu powstały chrześcijańskie kościoły. Niestety dzisiaj dużo inkaskich obiektów jest w złym stanie – czy to z powodu konkwisty czy też zostało nadgryzionych przez ząb czasu.


Pisac


Pisac to mekka wszystkich poszukujących psychodelicznych (i nie tylko) uniesień. To tutaj znajdziesz wszystkich „szamanów” i weźmiesz udział w ceremonii Ayahuasci, kaktusa San Pedro czy oczyścisz organizm przy pomocy toksyny z żaby. O różnych używkach i mojej osobistej drodze do oczyszczenia pisałam tutaj, ale powstaje jeszcze jeden artykuł na ten temat.

Pisac to również niesamowity targ rękodzieła. Jeśli masz gdzieś kupować pamiątki dla siebie i bliskich to tutaj i w Chinchero (chyba, że starczy Ci czasu, żeby pojechać do jednej z wysokogórskich wspólnot np. Huilloc czy Patacancha to tam możesz wesprzeć bezpośrednio rękodzielników i ich rodziny a przy okazji zobaczyć jak się tam żyje).

W Pisac znajdują się również inkaskie ruiny, do których wstęp jest płatny. Nie można kupić do nich indywidualnego biletu wstępu jedynie łączony (10 dniowy karnet za 130 soli obejmujący 16 atrakcji w Cusco i Dolinie Inków, lub 2 dniowy obejmujący Pisac, Ollantaytambo, Maras, Moray i Chinchero).

W Pisac najtańszy hostel to Indio – jeśli nie szukasz luksusów, nie przeszkadzają ci sąsiedzi gotujący we wspólnej kuchni DMT czy pająki wielkości pięści to będzie idealny wybór. Za dwie osoby płaciliśmy 30 soli za prywatny pokój. Zaraz naprzeciwko mieści się sklep, w którym spróbujesz sławnej kawy kopi luwak (nasiona kawy są zjadane przez ssaka nazywającego się łaskun, który wydala je po kilku godzinach, są suszone i prażone). Obok z kolej znajduje się targ, na którym serwują przepyszne, świeżo wyciskane soki z owoców (od 5 soli za 0.5 litra) oraz najtańsze lokalne potrawy.

Do Pisac z Cusco dojedziesz z Calle Puputi (15 minut piechotą od Plaza De Armas) i zapłacisz od 3 do 7 soli za 45 minutowy przejazd.

Pisac to idealne miejsce do kupna pamiątek i doświadczenia tradycyjnych leczniczych ceremonii. 

Ollantaytambo


To miasteczko, które urzekło nas najbardziej ze wszystkich. Mieszkaliśmy w nim prawie dwa miesiące i wyjeżdżaliśmy z ciężkim sercem. Dużo osób pomija Ollantaytambo lub przyjeżdża jednie na jeden nocleg bo to stąd odjeżdża pociąg do Machu Picchu.

Największa atrakcją turystyczną Ollantaytambo są inkaskie ruiny. Nie można kupić do nich indywidualnego biletu wstępu jedynie łączony (wspomniany w powyższym akapicie). Jeśli jednak masz więcej czasu to polecamy zatrzymać się tutaj na dwa tygodnie lub miesiąc (można wynająć pokój za 300 soli za miesiąc na obrzeżach – prosimy o wiadomość prywatna jeśli ktoś chciałby namiary).

Samo miasteczko ma niesamowity klimat, jest w dużej mierze zachowane w niezmienionej formie od czasów Inków, a w okolicy znajdziecie wiele różnych szlaków pieszych i ruin (o Ollantaytambo i okolicznych ruinach oraz szlakach niedługo ukaże się osobny tekst).

Najlepsze restauracje w Ollantaytambo znajdują się tuż obok wejścia na targ, zaznaczone na mapie poniżej (menu za 6 soli, samo drugie danie za 5, jedynie typowe, lokalne potrawy – stołują się tu miejscowi, nie polecamy osobom o delikatnych żołądkach). Trochę droższa opcja to Apu Veronica. Od głównego palcu udajemy się w stronę wejścia do ruin, za mostem znajduje się restauracja Apu Veronica a tuż przed mostem Chifa Dragon Guerrero serwuje najlepszą chifę czyli fuzję tradycyjnej kuchni peruwiańskiej z chińską.

Na pierwszym piętrze targu dostaniesz najlepsze świeże soki, a co wtorek organizowany jest dodatkowy targ, na którym kupisz najlepsze ananasy, banany i mango. A jak się postarasz to i przejrzałe awokado. Co wtorkowy targ rozkłada się tutaj: 

Do Ollantaytambo z Cusco dojedziesz z calle Pavitos i zapłacisz ok 10-15 soli za bezpośredni transport.

Ollantaytambo to idealne miejsce dla lubiących piesze wędrówki oraz szukających bazy wypadowej do zwiedzania okolicznych atrakcji. Pamiątki lepiej kupić w Pisac czy Chinchero.

Chinchero


To miasteczko słynie głównie ze swojego targu rękodzieła. Jeśli szukasz wyjątkowych pamiątek i prezentów dla bliskich to właśnie tutaj je znajdziesz. Do Chinchero dojedziesz tym samym busem co do Ollantaytambo czyli z calle Pavitos w Cusco lub innym z calle Belempampa (kończy swój bieg w Chinchero, koszt 4 soli). W Chinchero również znajdują się ruiny, do których wstęp zawarty jest w tym samym bilecie co Pisac i Ollantaytambo.

Urubamba


To miejsce, które można ominąć. Nie ma tu żadnych spektakularnych ruin, a samo miasto jest dość brzydkie. Jest to jednak największe miasto w regionie i mieszkając czy to w Ollanta czy w Pisac, warto przyjechać do Urubamby na cotygodniowy, wtorkowy targ (jest taniej) na którym kupisz owoce, warzywa, świeże zioła, mięso i wiele innych produktów, nie tylko żywnościowych. Tutaj również znajduje się większa przychodnia, laboratorium (jeśli potrzebować będziesz np. PCR) i dużo sklepów.

Maras


Słynie przede wszystkim ze swoich solanek. Znajduje się tutaj 5000 zbiorników do pozyskiwania soli, które pochodzą z czasów Inków. To jedno z czterech miejsc na świecie gdzie pozyskiwana jest różowa sól. Wstęp jest teoretycznie płatny 10 soli od osoby, ale my byliśmy tam od drugiej strony i nikt nas nie skasował. Jeśli mieszkasz w Ollantaytambo możesz udać się do Maras jadąc colectivo za bodajże 2 sole w stronę Urubamby. Należy wysiąść w Media Luna (poinformuj kierowcę wsiadając) i stamtąd piechotą idzie się około godzinny do solanek.

Moray


To przede wszystkim dość nietypowe inkaskie ruiny – zupełnie nie są podobne do tych z Pisac czy z Ollantaytambo. Znajdziesz tutaj tarasy, które kształtem przypominają olbrzymi amfiteatr. Podobno było to inkaskie laboratorium rolnicze, w którym Inkowie eksperymentowali z różnymi warunkami hodowania swoich upraw.

Jak zwiedzić Świętą Dolinę Inków?

Można z biurem podróży, jednak taka jednodniowa wycieczka, która zawiera w sobie bilety wstępu do ruin w Pisac, Ollantaytambo, Chinchero, Moray oraz do solanek w Maras, przewodnika oraz transport, może kosztować nawet ok 80€. Czasem wycieczka nie obejmuje Maras i Moray, więc zanim kupisz dopytaj dwa razy, żeby potem nie było niespodzianek!

Jeśli chcemy zrobić to na własną rękę – nie ma problemu! Moim zdaniem najlepiej rozłożyć zwiedzanie na dwa dni. Najlepiej kupić sobie bilet jeszcze w Cusco (o biletach dokładnie pisałam tutaj). Następnie trzeba wyjechać wcześnie rano z Cusco do Pisac (3-7soli), pojechać taksówką w stronę ruin (8 soli). Jeśli nie kupiłeś biletu wstępu do ruin w Cusco, możesz kupić go na miejscu w Pisac. Po odwiedzeniu ruin udaj się do centrum Pisac i poszukaj transportu do Urubamby (nie pamiętam ile kosztuje ale nie więcej niż 5 soli na pewno) a następnie stamtąd do Ollantaytambo (2.5 sola).

Jeśli masz kupiony nocleg w Cusco, możesz z Ollantaytambo pojechać busem do Cusco przez Chinchero, zwiedzić tamtejsze ruiny a następnie wrócić do Cusco do swojego hostelu i kolejnego dnia pojechać do solanek w Maras oraz do ruin w Moray. Jeśli jednak nie masz hostelu (co jest gorszym rozwiązaniem bo oznacza, że zwiedzasz z ciężkim plecakiem) możesz zostać na noc w Chinchero, a następnie stamtąd wybrać się do Moray oraz do Maras następnego dnia.

W większości miejsc możesz przy wejściu do ruin wykupić usługę przewodnika. Kosztuje ok 20 soli, dołączasz się wówczas do grupy anglo lub hiszpańskojęzycznej. Jeśli chciałbyś prywatnego przewodnika na całą wycieczkę po Świętej Dolinie Inków, możesz poszukać w internecie (koszt ok 60 soli). Możesz również zarezerwować prywatny transport (najlepiej z kierowcą) – koszt od 30 do 70 dolarów czyli od 120 do 280 soli.

Możesz też zdecydować się na dwudniowy trek z Maras do Moray z ruinami w Ollantaytambo i Pisac

Pierwszego dnia rano łapiesz colectivo z Cusco do Ollantaytambo. Postaraj się wyjechać przez 9:00. Zapłacisz ok 10 soli. W Ollantaytambo zwiedzasz ruiny a następnie kolejny busem udajesz się do Media Luna (w stronę Urubamby). Przejazd nie będzie kosztował więcej niż 2 sole. Stamtąd pieszo idziesz do solanek Maras (około godziny, jest jedno strome podejście ale bardzo krótkie). Wchodząc z tej strony do solanek zazwyczaj nie płaci się za wstęp bo nie przechodzi się przez punkt kontrolny, jeśli jednak ktoś się pojawi i będzie chciał Cię skasować to bilet kosztuje 10 soli. Po obejrzeniu solanek udaj się pieszo do wioski Maras, w której spędzisz noc (20 soli za osobę, 30 za podwójne łóżko). Spacer powinien zająć Ci około 1h.

Następnego dnia z samego rana udaj się z wioski Maras do Moray gdzie odwiedzisz ruiny. Dojście z Maras do Moray to w zależności od Twojej kondycji 2 lub 3 godziny marszu. Postaraj się wyjść o wschodzie słońca. Czasem w Moray, jeśli dotrzesz tam bardzo wcześnie, nikt nie poprosi Cię o bilet bo jeszcze nikogo tam o tej godzinie nie będzie – ale dzięki temu będziesz miał całe ruiny dla siebie!

Z Moray piechotą lub autostopem udaj się na skrzyżowanie Maras (cruce Maras) skąd złapiesz colectivo do Urubamby a stamtąd do Pisac. Te dwa busy będą kosztowały nie więcej niż 5 soli każdy ale nie pamietam dokładnie ceny. W Pisac koniecznie odwiedź targ rękodzieła a później taksówką za 8 soli podjedź pod wejście do ruin (jeśli masz sile możesz się oczywiście wspiąć piechotą ale podejście jest stronę j męczące, 20 minut autem). Z Pisac busem udaj się do Cusco.

Plusy
– taki dwudniowy trek na własną rękę jest o wiele tańszy (ok 35€ wraz z noclegiem, jedzeniem i biletów który sam w sobie kosztuje ok 18€)
– jeśli lubisz chodzić to jest to idealny początek spacerów po Dolinie Inków – po krótkiej aklimatyzacji w Cusco można od tego treku zacząć bo nie jest zbyt wymagający na początek

Minusy
– jeśli kupisz dwudniowy bilet nie zdążysz zobaczyć ruin w Chinchero (moim zdaniem to żadna strata ale jednak skoro już się zapłaciło za wstęp…)

Na dole mapa tego hike’u zapożyczona od https://talesfromthelens.com/

Copyright © 2019 ArteCaravana. All rights reserved. Designed by ArteCaravana