Skórzane rękodzieło prosto z warsztatu na czterech kołach

Który przemierza iberyjskie ziemie

10 rzeczy, które należy zrobić w Finlandii

05/08/2021 14:37

Europa, Finlandia, podróże, podróżowanie, przewodnik, zwiedzanie

Czy mówiłam Wam już, że Finlandia skradła moje serce?! Dzisiaj podzielę się z Wami listą „to-do”, którą przygotowałam zwiedzając kraj reniferów. Większość udało mi się zrealizować. Może macie coś do dodania? Co koniecznie trzeba zobaczyć / zrobić będąc w Finlandii? Czekam na Wasze podpowiedzi i sugestie i zapraszam do lektury!

1. BYĆ W LAPONII

Moim początkowym celem było dojechanie do Rovaniemi, nie spodziewałam się, że dotrę aż tak bardzo na północ (aż do Inari) ale cieszę się, że miałam taką okazję. Dzięki temu mogłam spełnić kilka innych marzeń z listy, o których opowiem Wam poniżej. Dlaczego Laponia? Chciałam zobaczyć krainę jezior i lasów, w której mieszka więcej reniferów niż ludzi i która może pochwalić się najczystszym powietrzem na świecie. Nie udało mi się zobaczyć zorzy polarnej ale kiedyś na pewno polecę na Islandię i tam na pewno się uda!

 

2. ZOBACZYĆ RENIFERA

Jeszcze w kwietniu byłam w Szwecji, ale nie udało mi się pojechać na północ więc nie miałam okazji zobaczyć ani renifera, ani łosia, ani niedźwiedzia (możecie się śmiać, ale moi koledzy z pracy, którzy dojechali do szwedzkiego koła podbiegunowego widzieli wszystkie wyżej wymienione zwierzaki a nawet niedźwiedzia jedzącego łosia). Teraz mam już reniferów właściwie dość (tylko trochę!) bo w Laponii jest ich cała masa – podobno aż 200 000 czyli o 20 000 więcej niż ludzi. Po jakimś czasie przestaje więc dziwić, że na każdym kroku renifer przebiega przed maską samochodu lub zaczyna gonić Cię na stacji benzynowej (true story). Opowiem Wam więcej o reniferach w artykule o Laponii i kulturze Sami, tymczasem pamiętajcie – bobki renifera wyglądają jak czekolada, ale tak nie smakują (i nie, nie wiem z własnego doświadczenia). PS. Łosia udało mi się zobaczyć w końcu w Norwegii.

3. ZJEŚĆ RENIFERA

Bardzo chciałam spróbować typowej fińskiej potrawy czyli Poronkäristys (smażonego renifera). Podany z ziemniaczkami, często w formie puree oraz z brusznicą lub dżemem z brusznicy jest delicją lapońskiej kuchni. Generalnie fińska gastronomia nie rzuciła mnie na kolana, ale renifer był całkiem smaczny.

4. ODWIEDZIĆ KOŁO PODBIEGUNOWE I ŚW. MIKOŁAJA

Chociaż preferuję podróże poza utartymi szlakami, uwielbiam piesze wędrówki i poznawanie lokalnych mieszańców oraz ich zwyczajów, czasem mam ochotę odwiedzić najbardziej turystyczne atrakcje. W przypadku Finlandii mowa oczywiście o wiosce Św. Mikołaja, która znajduje się na obrzeżach Rovaniemi (największego fińskiego miasta). Oczywiście jest bardzo drogo (nie polecam kupować tam pamiątek) i… tandetnie, ale jak już jest się tak blisko to dlaczego nie? Zdjęcie ze św. Mikołajem kosztuje 40€, co jest dla mnie, z wiadomych względów, ceną z kosmosu. Nie można oczywiście strzelić sobie selfie telefonem, bo za co Mikołaj kupiłby dzieciakom prezenty w tym roku? Podejrzewam, że zimą wioska Mikołaja robi lepsze wrażenie ale i tak cieszę się, że udało mi się ją odwiedzić.

5. POPŁYWAĆ W JEDNYM Z PONAD 180 000 JEZIOR (WPŁAW I ŁÓDKĄ)

W jeziorze pływałam niejednokrotnie, ale niestety nie udało mi się wypożyczyć łódki. Może w kolejnym państwie. Woda w fińskich jeziorach jest przyjemnie orzeźwiająca. Zapomniałam jaka to frajda popływać w słodkiej wodzie – miła odmiana po wzburzonym Oceanie Atlantyckim i gorącym morzu Śródziemnym. Koniecznie wybierzcie się na dłuższy spacer lub trekking. Ja wybrałam jeden ze szlaków wychodzących z Inari (ok 20km tam i z powrotem, średnio wymagający). Uwielbiam być blisko natury i mieszkając w vanie mam z nią kontakt cały czas, niestety moja praca, chociaż najlepsza jaką w życiu miałam, trochę ogranicza mój czas spędzony blisko natury dlatego prawie każdą wolną chwilę staram się jak najlepiej wykorzystać by móc zaczerpnąć świeżego powietrza (którego w Laponii nie brakuje).

6. PRZEŻYĆ JEDEN DZIEŃ POLARNY

Ciężko było mi wyobrazić sobie miejsce, w którym słońce nigdy nie zachodzi. Cieszę się, że mogłam tego doświadczyć i zdecydowanie wolę tę opcję od nocy polarnej. Polecam każdemu – midnight sun to niezwykłe zjawisko! Móc oglądać słońce zawieszone nad taflą wody przez całą noc – bezcenne!

7. ODWIEDZIĆ FIŃSKĄ SAUNĘ

Finlandia słynie z zamiłowania do saun o czym już wiecie bo pisałam o tym w poprzednim artykule. Podobno na terenie całego kraju jest ich dwa miliony czyli prawie po pół sauny na mieszkańca. Prawie w każdym budynku mieszkalnym, hotelu czy nawet biurowcu znajdziemy saunę, a w niektórych więcej niż jedną (niektóre hotele oferują pokoje wyposażone w sauny).

 

8. ODWIEDZIĆ HELSINKI I ROVANIEMI

Może niekoniecznie było to moim marzeniem, ale jednak chciałam znaleźć się choć na chwilę w stolicy Finlandii. Rovaniemi było na mojej liście ze względu na wioskę św. Mikołaja (o której wspomniałam wcześniej) oraz dlatego, że nie spodziewałam się jechać bardziej na północ. Nie wiedziałam, że dotrę aż do Inari więc liczyłam, że dojadę chociaż do Rovaniemi.  O moich wrażeniach, na temat Helsinek możecie poczytać tutaj. Spoiler – nie rzuciły mnie na kolana.

9. ODWIEDZIĆ NAJBARDZIEJ NA WSCHÓD WYSUNIĘTY PUNKT UNII EUROPEJSKIEJ

„Zaliczyłam” już kilka ekstremalnych punktów Europy – byłam w punkcie najbardziej południowo-zachodnim (Przylądek Świętego Wincentego – kliknij, żeby poczytać o portugalskim Algarve), zachodnim czy południowym. Brakowało mi północnego (chodzi oczywiście o norweski Nordkapp, o którym już niedługo), na który dotarłam w końcu w zeszłym tygodniu, oraz wschodniego, który udało mi się odwiedzić w trakcie wizyty w Finlandii. Najbardziej wysunięty na wschód punkt Finlandii oraz kontynentalnej Unii Europejskiej (geograficzny, całej Europy wzbudza zbyt wiele kontrowersji bo nie do końca wiadomo, gdzie on się znajduje) znajduje się w wiosce Hattuvaara, w gminie Ilomantsi na jeziorze Virmajärvi. Prowadzi do niego leśna drogą, którą możemy przejechać samochodem.

10. PRZYWIEŹĆ SOBIE FAJNĄ PAMIĄTKĘ Z FINLANDII

Oczywiście dla każdego fajna pamiątka to coś innego. Mi marzył się ręcznie robiony nóż, ale mam już ich tak dużo, że odpuściłam sobie kolejny. Co moim zdaniem można kupić sobie lub bliskim jako pamiątkę z podróży do Finlandii? Coś z motywem Muminków (ja mam kubek z Bobkiem), pasztet z łosia, renifera lub niedźwiedzia (ewentualnie suszone mięso) lub ręcznie robione kuksa (kubek wykonany z drewna, tradycyjnie z brzozy ale widziałam również z sosny i innych materiałów).

A na koniec kilka zdjęć z Finlandii:

Copyright © 2019 ArteCaravana. All rights reserved. Designed by ArteCaravana